Przedstawiamy naszą firmową koszulkę, na której umieściliśmy nadruk przedstawiający kreację stworzoną na potrzeby agrafowego kalendarza na rok 2013. Projekt, który znalazł się zarówno na kalendarzu i t-shircie przedstawia futurystyczną wizję miasta z latającymi samochodami, między innymi naszą Warszawą 223. Inspiracją grafiki były takie filmy jak „Metropolis” z 1927 i „Piąty element”.
Znakowanie wykonaliśmy techniką direct print, gdzie nadruk nanoszony jest bezpośrednio na koszulkę.
Model koszulki: Promostars Heavy
Metoda znakowania: DTG
[Gallery not found]| Rozmiary męskie* | XS | S | M | L | XL | 2XL | 3XL | 4XL |
| wzrost | 162 | 168 | 176 | 182 | 185 | 188 | 188 | 190 |
| klatka piersiowa | 89 | 93 | 99 | 106 | 113 | 120 | 128 | 137 |
| Rozmiary damskie* | XS | S | M | L | XL | XL+ | XXL |
| wzrost | 158 | 164 | 168 | 172 | 176 | 176 | 176 |
| klatka piersiowa | 84 | 86 | 92 | 96 | 100 | 106 | 115 |
| Rozmiary dziecięce* | 98 | 110 | 122 | 132 | 144 | 156 | 168 |
| wzrost | 98 | 110 | 122 | 132 | 144 | 156 | 168 |
| klatka piersiowa | 54 | 58 | 60 | 66 | 72 | 79 | 86 |
| wiek | 2 | 3-4 | 5-6 | 7-8 | 9-10 | 11-12 | 13-14 |
| Rozmiary męskie* | S | M | L | XL | XXL |
| wzrost | 168 | 176 | 182 | 185 | 188 |
| obwód pasa | 74-77 | 82-85 | 90-94 | 100-104 | 108-112 |
| Rozmiary damskie* | XS | S | M | L | XL | XL+ |
| wzrost | 158 | 164 | 168 | 172 | 176 | 176 |
| obwód pasa | 63-65 | 66-68 | 69-72 | 73-76 | 77--80 | 81-85 |
| Rozmiary* | S | M | L |
| obwód | 56 | 58 | 60 |

Regulamin Promocji: STEP by STEP

Już 4 rok z rzędu Agraf dystrybutor Promostars współorganizował XXI finał Wielkiej orkiestry Świątecznej pomocy w Olsztynie. Naszą imprezę „… to jak pomożecie?” odwiedziło tysiące ludzi pragnących przejechać sięzabytkowymi pojazdami po olsztyńskiej starówce w zamian zasilając konto WOŚP. Oczywiście była tam nasza Warszawka Agrafka (czyli Warszawa 223 z 1973 roku), służbowy Ural M-63 z 1966 roku, oraz motocykle i samochód Klubu Miłośników Weteranów Rotor (M-72, MZ ES250 Jaskółka, K-750, Iż 49, Fiat 126p.), a także Fiaty Autoklubu FSO, Chrysler Newport i BMW które mogliśmy ujrzeć na spotkaniach Pięknych Klasyków.
Dziękujemy wszystkim. Tym co poświęcili swoje wielkim wysiłkiem odrestaurowane pojazdy na pastwę blacho-żernej soli jak i wszystkim którzy płacili za możliwość przejechania się wokół olsztyńskiego Starego Miasta.
[Gallery not found]
PRZYSŁOWIE GŁOSI: BLIŻSZA CIAŁU KOSZULA. ALE JEST COŚ JESZCZE BLIŻSZEGO – KOSZULKA. OLSZTYŃSKI AGRAF UBIERA W T-SHIRTY I ODZIEŻ PROMOCYJNĄ KLIENTÓW MAJĄCYCH RÓŻNE POTRZEBY: OD FIŃSKICH WARCABISTÓW PO PRODUCENTA NAJWIĘKSZYCH CIĘŻARÓWEK ŚWIATA Z BIAŁORUSI. DLACZEGO AKURAT ONI?
Kiepski t-shirt, podarowany w różnych okolicznościach, najczęściej zakładamy potem podczas remontu mieszkania, a co najwyżej do spania. Agraf tworzy klientom takie koszulki, by chętnie w nich chodzili nie tylko w pracy, ale i po pracy.
T-shirt sam w sobie jest tylko elementem garderoby. Ale z odpowiednią grafiką jest już wysłaniem komunikatu przez osobę, która go założyła. – Nie chodzi tylko o to, by była na nim ciekawa grafika. Ale przede wszystkim grafika z przesłaniem i zrobiona z pomysłem – podkreśla Rafał Sadowski, właściciel firmy Agraf. Kiedy rozmawiamy, ma akurat na sobie t-shirt ze średniowiecznym Olsztynem do którego zajechała Warszawa. Ale o niej za chwilę.
Koszulki i odzież promocyjną, którą tworzy jego kreatywny zespół, noszą już w sporej części Europy. I nie tylko – bo i paraolimpijczycy ze Stanów Zjednoczonych. Zamawiają je w Agrafie muzycy znanych kapel, organizatorzy wypraw w odległe zakątki świata, kitesurferzy z Wielkiej Brytanii, Muzeum Światowego Oceanu z Kaliningradu, firma telekomunikacyjna ze Szwajcarii czy organizator mistrzostw świata drwali na Białorusi.
Czy w tych krajach nie mają takich lokalnych „Agrafów”? – Skoro spływa do nas mnóstwo zamówień ze Szwecji, z Niemiec czy Francji, to chyba w czymś się na rynku wyróżniamy – sonduje Sadowski.
Klucz do zagadki jest prosty, jak sukces popularnej restauracji w mieście: dobrej jakości składniki (czytaj: solidnej jakości produkt, którego nie zniszczy pralka), sprawna obsługa (maksymalnie tydzień od złożenia pomysłu do dostarczenia gotowej odzieży), niezłe jedzenie (kreacja pomysłu), no i dobra cena (wiadomo, podstawa handlu).
I tak jak w restauracji, klientowi pozostaje złożenie zamówienia. Tylko na co się zdecydować?
Agraf jest oficjalnym dystrybutorem odzieży reklamowej Promostars, z którą współpracuje od 17 lat. Promostars zaś, to jeden z liderów branży w Europie środkowo-wschodniej. Prócz t-shirtów: koszulki polo, bluzy, polary, koszule, swetry, kurtki, torby, czapki. Wszystkie mogą zostać nadrukowane bądź wyhaftowane zgodnie z życzeniem. Pracownicy firmy potrafią doradzić klientowi, jaka odzież spełni jego wymagania, funkcjonalność, wybrać najlepsze techniki znakowania, zaprojektować nadruk, haft.
Duże koncerny zlecają produkcję oficjalnej odzieży firmowej, która musi spełniać wszelkie wytyczne dotyczące umiejscowienia logotypu i innych elementów identyfikacji wizualnej marki. Ale często odzież służy także do akcji promocyjnych, firmowych wyjazdów, jest prezentem dla klientów i wtedy zespół graficzny musi wykazać się kreatywnością. – Oczywiście kreatywność to nie wszystko, trzeba wziąć po uwagę ograniczenia i możliwości różnych technik znakowania – dodaje Rafał Sadowski. – W naszych grafikach często nawiązujemy do historii, sięgamy do legend, łączymy rysunek, malarstwo, fotografię z grafiką komputerową. Kiedy realizujemy jakiś projekt, np. związany z rajdem zabytkowych samochodów, motocykli, przynoszę do firmy stare książki z których czerpiemy inspiracje, projektując koszulkę na wyprawy, zapoznajemy się z historią i sztuką danego kraju. Tak rodzi się widziany potem na koszulce nadruk.
Często z humorem. A ten towarzyszy Agrafowi od początku. Swoją firmę promowali kiedyś hasłem „Wyobraźnia bez granic”. W roli głównej: Warszawa rocznik ’73 odkupiona niegdyś od kultowego gdyńskiego taksówkarza. Z wymalowanym na bocznych drzwiach napisem „Przedsiębiorstwo Reklamowe Agraf” stała się jeżdżącą wizytówką firmy. Poza zimą Rafał użytkuje ją na co dzień. Kiedy więc pojechał nią np. do Szczecina na służbowe rozmowy, nikt nie miał złudzeń, że ma do czynienia z firmą, która łamie schematy i nie myśli banalnie.
Stara motoryzacja pojawia się też w innym aspekcie. Agraf od wielu lat wspiera rajdy i wystawy zabytkowych pojazdów oraz akcje społeczne. Od ośmiu lat bierze czynny udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy organizując akcję „To jak, pomożecie?”. Ściąga na olsztyńską starówkę kultowe pojazdy, wożąc chętnych za symboliczną opłatą na rzecz WOŚP. W tym roku zebrali 26 tys. zł.
Od maja kremowa Warszawa, nazywana Warszawką Agrafką, nie będzie już zdobić klimatycznej ulicy Skłodowskiej-Curie w Olsztynie. Firma ma nową siedzibę, która też nie wygląda standardowo – budynek nawiązuje do tradycyjnej architektury warmińskiej, ale jest ze wszech miar nowoczesny. Jego centralnym miejscem jest pięknie rozplanowana sala konferencyjna z wielkim dębowym stołem – miejscem gdzie kotłują się nowe pomysły. Zobaczymy je pewnie na t-shirtach kolejnych klientów, tylko jeszcze nie wiadomo w którą część kraju, albo świata, zostanie nadana przesyłka.
Tekst: Rafał Radzymiński, zdjęcia: Michał Bartoszewicz
[Gallery not found]








